Marginalia

Dziennik z kwarantanny, część 2

Dni powoli zaczynają zlewać się w całość, nie wiem już czy to wtorek, czwartek czy może wciąż poniedziałek. Pogoda nie sprzyja kreatywności, jakoś tak szaro buro i ponuro. Wlewam w siebie litry kawy i herbaty i w skupieniu pokonuję kolejne ustępy Ulissesa (też sobie znalazłam lekturę na kwarantannę!). Zauważam też spadek innowacyjnych pomysłów w mediach… Czytaj dalej Dziennik z kwarantanny, część 2

Marginalia

Dziennik z kwarantanny, część 1

14 -03-2020, sobota Po przyspieszonej akcji pakowania mojego dobytku do walizek i pudeł, wcisnęłam się do samochodu i późnym wieczorem opuściłam Madryt. Spędziłam tam dziewięć miesięcy i, pomimo że nigdy nie czułam się w tym mieście jak w domu, nie chciałam kończyć tej przygody w sposób tak nerwowy, sprawdzając wiadomości co pięć minut czy oby… Czytaj dalej Dziennik z kwarantanny, część 1

Marginalia

Noworoczne przemyślenia przy herbatce

Rok 2020 chcę zacząć kilkoma pytaniami: co lubisz robić? Co cię uszczęśliwia? O czym myślisz w ostatniej sekundzie przed zaśnięciem? Gdzie widzisz siebie za rok, za sześć miesięcy? Wydają się trochę oklepane, to prawda. Coś w stylu „nowy rok – nowa ja”. Za miesiąc czy za dwa już nikt nie będzie o nich pamiętał albo… Czytaj dalej Noworoczne przemyślenia przy herbatce

To, co czytam

Walka z Formą

Zdarza się od czasu do czasu, że trzeba nabrać dystansu do pewnych spraw i kwestii, aby móc odkryć je na nowo, czasem ze zdwojoną siłą i czerpać z nich większą przyjemność, zrozumieć je lepiej. Jedną z tych spraw, od których się oddaliłam i odkryłam na nowo była polska literatura, a dokładniej jej pewien przedstawiciel. Podczas… Czytaj dalej Walka z Formą

Marginalia

Odległa Polska

Podróżowanie kształci, wiadomo. Życie na obczyźnie też. Kiedy pakowałam moją walizeczkę i wyjeżdżałam z Polski myślałam sobie, że to będzie taka interesująca przygoda, że otworzą mi się horyzonty, że dowiem się wielu ciekawych rzeczy na temat innych kultur, że będę szlifować hiszpański i chwytać dzień. I oczywiście, wszystkie te punkty mogę wliczyć w moje barcelońsko-madryckie… Czytaj dalej Odległa Polska

Tu i tam

Nowy adres

Czym jest lato bez odrobiny szaleństwa? W tym roku tym szaleństwem była przeprowadzka z Barcelony do Madrytu! Początek czerwca spędziłam więc pakując cały dobytek, pisząc prace zaliczeniowe na studia i żegnając się z piękną Katalonią. W tym samym czasie witałam się ze stolicą, jednocześnie podekscytowana i nie do końca mogąca uwierzyć w ten cały zamęt… Czytaj dalej Nowy adres

Tu i tam

Rupit i Pruit

Czas egzaminów, pisania prac, czytania artykułów, książek i niekończącej się nauki. Oto właśnie moja czerwcowa perspektywa. Przynajmniej już wyszło słońce i w powietrzu zaczyna się czuć lato. Chociaż, z drugiej strony… to pogoda bardziej sprzyja plaży niż bibliotece. Tak czy inaczej, w natłoku całej tej uniwersyteckiej gorączki znajduję też czas na oddech i nabranie dystansu.… Czytaj dalej Rupit i Pruit